Za sado-maso 8 lat
Prawo w Polsce jest nieskuteczne: różnią się również oceny samych przedstawicieli wymiaru sprawiedliowści: co jest przestępstwem, a co nie...
Często oni sami mają odmienne zdanie co do niektórych postępowań, a przynajmniej do tych zdarzeń, które się do tego kwalifikują.
W stolicy Małopolski pewien młody człowiek został oskarżony o rozpowszechnianie treści pornograficznych związanych z użyciem przemocy, a także z powodu czerpania z nich dochodu. Młodzieniec prowadził stronę internetową o tematyce sadomasochistycznej.W ubiegłym roku stroną zainteresowała się prokuratura.
Chłopak chcąc wykazać nieprawiedliwe potraktowanie jego sprawy ( ot, choćby dlatego- że jak tłumaczy jego strona jest przeznaczona dla osób o sado-masochistycznych zainteresowaniach) rozesłał do placówek prokuratury w różnych miastach zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez autorów stron o podobnej tematyce.
Cóż się okazało? Wielu prokuratorów odmówiło wszczęcia postępowania, m.in. w Gdańsku Wrzeszczu i Rzeszowie z powodu braku znamion przestępstwa. Okazuje się, że treści sadomasochistyczne stron internetowych są często poza zainteresowaniem organów ścigania. Anonimowi prokuratorzy mówią o braku dostępu do internetu ( XXI wiek!), co niezwylke utraudnia ściganie takich przestępstw. Inną przyczyną jest niewiątpliwie brak odpowiedniej liczby biegłych seksuologów ( w Krakowie nie ma żadnego!, w stolicy jest 1, a całej Polsce około 8). Seksuologowie są zgodni co do jednego -rozpowszechnianie treści pornograficznych w sieci jest karalne, lecz bez ich udziału jest to trudne do udowodnienia.Stąd też w ogóle takie sprawy nie są podejmowane.
Jak podaje Gazeta w Polsce w 2006 roku zapadły jedynie 118 wyroki skazujące przy liczbie 244 tys. stron, jakie wyszukiwarka inetrnetowa wyrzuca przy wpisaniu słów: " sadomaso filmy"!
Sprawa krakowianina trochę dziwi. Na jego rozprawie zamiast biegłego seksuologa pojawił się informatyk. Sąd bowiem uznał, że wyrok można wydać na ... podstawie doświadczenia życiowego. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Nadgorliwość krakowskiej pani prokurator, która oskarżyła właściciela strony internetowej kwituje Jakub Śpiewak, prezes Fundacji Kidprotect ( zajmujacej się zwalczaniem pronorgafii dziecięcej ):
"Nie chcę się spierać z autorytetami z zakresu seksuologii, ale wolałbym, żeby prokuratura zajmowała się zapisami gwałtów i brutalnych scen przemocy, które nie są inscenizowane, niż panem który lubi być smagany pejczykiem..."
Niby jeden system wymiaru sprawiedliwości, niby przepisy takie same, ale ludzie inni....
Aż ciśnie się na język: ilu ludzi- tyle odcieni prawa.
Źródło: www.gazeta.pl
