Absurd spod samiuśkich Tater
Ano, chcieliśmy by oscypek był nasz, polski. I jest, oscypek został zarejestrowany przez Komisję Europejską jako produkt regionalny. Podhalański produkt ma się składać przynajmniej w 60 % z sera owczego, ważyć od 600 do 800 gram, być długi od 18 do 20 cm i mieć wrzecionowaty kształt. I wreszcie być wyrabiany od maja do września, bo wtedy owce dają mleko...
Polski oscypek wygrał z oscypkiem słowackim. Miało być tak pięknie!
Ano, górale teraz prześcigają się w wymyślaniu nowych nazw dla oscypka, by móc go sprzedać, nie tylko w okresie od maja do września. Prześcigają się w udawadnianiu potencjalnym klientom, że nieoscypki to jedank oscypki. A wszystko przez to, że nieoscypki nie spełniają unijnych wymogów. Teraz nieoscypki zwane są scypkami, uscypkami, cypkami. A i jest to zabronione.
Górale złapani we własne sidła teraz boją się kontrolerów Państwowej Insepkcji Handlowej i Inspekcji Jakości Artykułów Rolno- Spożywczych, którzy sprawdzają zgodność wymogów stosowanych przy produkcji oscypków z wymogami unijnymi. A mają się czego bać, bo oscypkowym fałszerzom grożą wysokie kary, m.in. 5 tys. zł za podrabiane oscypki znajdujące się na straganie i nawet kara więzienia za produkcję nieprawdziwych oscypków na masową skalę.
Ano, i pierwszych fałszerzy złapano, w Andrychowie ( prawdziwa górska miejscowość, nie ma co) na początku kwietnia. I co się okazało? W kwietniu owce nie mogły dawać jeszcze mleka, więc i oscypki były nieprawdziwe!
Ech! Zjadłoby się prawdziwego łoscypka!
Mam szansę, bo już 3 maja....ciekawe jak tam łowieczki?!
Źródło: www.gazeta.pl

Madness?
This is UNIAaaa!!!
A pocałujta nos łynspektory iz łuni !
/Słowacy to teraz mają pewnie ubaw, mogą produkować co chcą cały rok i z czego chcą/
o,o to jest komentarz,
-czego tu dobrego się można spodziewać?
Najwyraźniej niewłaściwych plotek słucham...