Piątek, 10 września 2010

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

donosy@pardon.pl

Profil użytkownika:

Profil usunięty
Profil usunięty
Ilość odwiedzin: 48966

Ulubione blogi:

Brak ulubionych
RSS

Blog użytkownika

Wtorek [10.06.2008, 20:41]

Firmy reklamujące swoje produkty czy usługi, w dzisiejszych czasach muszą nieźle główkać, by przyciągnąć klienta.
Jedna z olsztyńskich firm- hurtownia motoryzacyjna reklamowała się hasłem: " Mandat karny + Gordon = 0 zł." . Ulotkę z takim hasłem reklamowym znalazło za wycieraczkami swoich samochodów wielu olsztyńskich kierowców.
Pod tajemniczym działaniem matematycznym ukryta była promocja na produkty zakupione w reklamującej się hurtowni. Otóż, każdy ukarany mandatem mógł kupić w promocyjnej cenie produkt, którego cena była obniżana o wartość mandatu za wykroczenie.
Właściciel hurtowni tłumaczył: " Świat nie jest czarno-biały. Z własnego doświadczenia wiem, że 80 % kierowców to nie są żadni piraci drogowi i nie łamią notorycznie przepisów. Wystarczy się zagapić i zapomnieć włączyć światła. Kiedyś policja za takie przewinienie dawała upomninie, a teraz od razu wlepia mandat i punkty karne. "
Niestety zdaniem psychologa Małgorzaty Obary mandat to jednak kara, która "powinna pełnić funkcję represyjną, odstraszajacą". Jest w tym dużo racji, choćby z uwagi, że taka reklama zdaniem pani psycholog nakłania kierowców do celowego łamania przepisów prawnych. Celowego, bo wzamian mogą otrzymać rabat. Mogą coś dostać! Hurtownik odpiera zarzuty : "Zaczęliśmy od mocnego uderzenia. Ale nie przesadzajmy, że osoba, która skorzysta z promocji, od razu z tego powodu zacznie łamać przepisy."
Jednak coś było na rzeczy skoro hutownia zapowiedziała kolejną kampanię reklamową. Tym razem jednak przewidziana została promocja dla kierowców nie łamiących przepisów drogowych.

Swoją drogą ciekawe ile produktów " na tej promocji " sprzedała ta hurtownia...

Główkowanie nad reklamowaniem swoich produktów powinno mieć jednak jakieś granice.

Źródło: Wyhacz.pl

4 komentarze Skomentuj

Niedziela [ 1.06.2008, 15:23]
Afera wokół abonamenu RTV zbiera już swoje żniwo.
W krakowskim Radio Kraków aż 6 dziennikarzy dostało wypowiedzenie. Ich audycje m.in. "Nocny szlak", "Nocna zmiana jazzu" zniknęły z anteny.Wzamian pojawił się automat, z którego puszczana jest muzyka...
Dziś dziennikarze już nie pracują. Rozwiązano z nimi umowy o pracę- wzamian zaproponowano współpracę. Ale to już nie to samo...
Radiosłuchacze są oburzeni, pododnie jak sami dziennikarze.
Dziennikarze, którym wręczono wypowiedzenia, postanowili sprawdzić, jak przedstawia się sytuacja innych lokalnych stacji radiowych. Okazuje się, że rozgłośnie niezależne nieco inaczej podchodzą do problemu finansowego. Założyciel internetowego Radia ART Tomasz Lida twierdzi, że: " Misja publiczna " okazuje się chwytem marketingowym, gdy w sytuacji cięć finansowych pod nóż idzie działalność merytoryczna, a zostaje aparat zarządzjący, biura, stołówka i ochrona budynku. Jeśli najzdolniejsi krakowscy dziennikarze radiowi założą teraz prawdziwe lokalne radio misyjne, to komu powinny się należeć fundusze z Radiokomitetu? Im czy budynkowi przy Alejach ( tam mieści się Radio Kraków), prezesom, sekretarkom i automatowi do grania muzyki?"
Słuchacze Radia Kraków alarmowali, wysłali dziesiątki maili z wyrazami niezrozumienia decycji kierownictwa Radia.
 Jeden z dziennikarzy, podczas zebrania zarządu, wręczył 50 wiadomości o takiej treści prezesowi do spraw programowych M. Zdziarskiemu. Ten odparł, że "jedyne co może zrobić to napisać 51-wszy i wysłać go do premiera Tuska". Następnie Zdziarski złożył swoją rezygancję. Obecny prezes Radia płacenia ( abonamentu), przez co zmniejszyły się wpływy rozgłośni lokalnych. Gdzieś musieliśmy poszukać tych oszczędności."
Jak się okazuje minimalizowane wpływy rozgłośni, zmuszają je do szukania oszczędności. Proste. Pytanie tylko czy oszczędnością można nazwać zwolnienie profesjonalenego dziennikarza i zastępując go automatem, podczas A może to nieumięjetne gospodarowanie pieniędzmi i zły zarząd firmą?
6 komentarzy Skomentuj

Środa [21.05.2008, 19:56]

W Polsce nadal kupuje się " prawa jazdy"
Choć wydatek to stosunkowo niewielki ( i raty bez procentów) to wielu Polaków nadal decyduje się na tkz. szybkie prawko- bez uczenia się, tracenia czasu, za to za 4-5 krotność normalnej ceny za kurs. Proceder kupowania prawa jazdy, pomimo rozlicznych wyroków skazujących, nadal istenieje, co więcej nabiera na sile.
W Małopolsce zatrzymano aż 20 osób, które brały udział w załatwianiu nielegalnego prawa jazdy, w tym pracownika wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, właścicieli szkół jazdy, lekarzy oraz osoby "kupujące" dokumenty. Wszystkim zarzucono udział w grupie przestępczej, pomoc w przyjmowaniu korzyści majątkowych, poświadczenie nieprawdy w dokumentach i powoływanie sie na wpływy.
Prawo jazdy załatwiał pośrednik, który oferował " prawko" za 5-6 tys. złotych. Kierownicy ośrodków mieli za zadanie wyydawanie tylko odpowiedniego zaświadczenia, podobnie instruktorzy i lekarze. Egazaminator wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego poświadczał odbyty, oczywiście pozytywnie egzamin. Gotowe prawko można było odebrać osobiście w wydziale komunikacji.
Policja ocenia, że z takiej okazji skorzystało co najmniej kilkaset osób.

Kupowało ABW, to i zwykły Polak może... Jednak popyt jest, bo i podaż isnieje.

Źródło: www.gazeta.pl

http://www.youtube.com/watch?v=15XQx6PMv0U

7 komentarzy Skomentuj

Środa [21.05.2008, 18:19]

Prawo w Polsce jest nieskuteczne: różnią się również oceny samych przedstawicieli wymiaru sprawiedliowści: co jest przestępstwem, a co nie...
Często oni sami mają odmienne zdanie co do niektórych postępowań, a przynajmniej do tych zdarzeń, które się do tego kwalifikują.
W stolicy Małopolski pewien młody człowiek został oskarżony o rozpowszechnianie treści pornograficznych związanych z użyciem przemocy, a także z powodu czerpania z nich dochodu. Młodzieniec prowadził stronę internetową o tematyce sadomasochistycznej.W ubiegłym roku stroną zainteresowała się prokuratura.
Chłopak chcąc wykazać nieprawiedliwe potraktowanie jego sprawy ( ot, choćby dlatego- że jak tłumaczy jego strona jest przeznaczona dla osób o sado-masochistycznych zainteresowaniach) rozesłał do placówek prokuratury w różnych miastach zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez autorów stron o podobnej tematyce.
Cóż się okazało? Wielu prokuratorów odmówiło wszczęcia postępowania, m.in. w Gdańsku Wrzeszczu i Rzeszowie z powodu braku znamion przestępstwa.  Okazuje się, że treści sadomasochistyczne stron internetowych są często poza zainteresowaniem organów ścigania. Anonimowi prokuratorzy mówią o braku dostępu do internetu ( XXI wiek!), co niezwylke utraudnia ściganie takich przestępstw. Inną przyczyną jest niewiątpliwie brak odpowiedniej liczby biegłych seksuologów ( w Krakowie nie ma żadnego!, w stolicy jest 1, a całej Polsce około 8). Seksuologowie są zgodni co do jednego -rozpowszechnianie treści pornograficznych w sieci jest karalne, lecz bez ich udziału jest to trudne do udowodnienia.Stąd  też w ogóle takie sprawy nie są podejmowane.
Jak podaje Gazeta w Polsce w 2006 roku zapadły jedynie 118 wyroki skazujące przy liczbie 244 tys. stron, jakie wyszukiwarka inetrnetowa wyrzuca przy wpisaniu słów: " sadomaso filmy"!
Sprawa krakowianina trochę dziwi. Na jego rozprawie zamiast biegłego seksuologa pojawił się informatyk. Sąd bowiem uznał, że wyrok można wydać na ... podstawie doświadczenia życiowego. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Nadgorliwość krakowskiej pani prokurator, która oskarżyła właściciela strony internetowej kwituje Jakub Śpiewak, prezes Fundacji Kidprotect ( zajmujacej się zwalczaniem pronorgafii dziecięcej ):
"Nie chcę się spierać z autorytetami z zakresu seksuologii, ale wolałbym, żeby prokuratura zajmowała się zapisami gwałtów i brutalnych scen przemocy, które nie są inscenizowane, niż panem który lubi być smagany pejczykiem..."

Niby jeden system wymiaru sprawiedliwości, niby przepisy takie same, ale ludzie inni....
Aż ciśnie się na język: ilu ludzi- tyle odcieni prawa.

Źródło: www.gazeta.pl

 

1 komentarz Skomentuj

Piątek [16.05.2008, 22:32]

Kraków niby otwarty, a jednak hermetyczny!
Oto cytat anonimowego pracownika małopolskiego kuratorium oświaty:
"Dyrektorzy są ostrożni, bo nie wiadomo, o czym będzie się na takim spotkaniu rozmawiać i jak to może zostać odebrane. Zwłaszcza przez rodziców, którzy później mogą mieć pretensje, że ich dziecko brało udział czymś niewłaściwym" .
Wypowiedź dotyczy zamieszania jakie powstało przy okazji wykluczenia przez organizatorów Żywej Biblioteki ( organizowanej w ramch Kampanii "Każdy inny - wszyscy równi") z listy gości KPH ( Kampanii Przeciw Homofobii).
Jak dotąd KPH uczestniczyła w podobnych spotkaniach, organizowanych w Warszawie czy Wrocławiu. W Krakowie zamknięto im drzwi przed nosem. Co więcej nawet nie otrzymali pisemnej odmowy! Zostali jakby nigdy nic powiadomieni telefonicznie.
A przecież kilka miesięcy temu zostali zaproszeni do udziału w tym projekcie...
Sami organizatorzy jak tylko się da odcinają się od pomyłki jaką popełnili, twierdząc, że akcja Żywa Biblioteka skupia się na mniejszościach narodowych ( m.in. Romów, Żydów czy Turków). Wszak hasło organizatorów brzmi : " Przestańmy rozmawiać o stereotypach! Porozmawiajmy ze stereotypami!"
Czy rzeczywiście chcą rozmawiać, skoro odmawiają udziału w projekcie gościom, których sami zaprosili?
Organizatorzy zwalają odpowiedzialność na Wojewódzką Bibliotekę Publiczną, która naciskała na obecność tylko przedstawicieli mniejszości narodowych. Rozumie się- bez homoseksualistów!
Wobec czego główny organizator Żywej Biblioteki Stowarzyszenie Edukacji Nieformalnej " Meritum " poprosili KPH o zmianę miejsca dyskusji. Ta odmówiła z uwagi na brak czasu potrzebny na odpowiednie przygotowanie.
Oliwy do ognia dolała dr Elżbieta Wiącek, która na otwartej dyskusji z uczestniakmi projektu stwierdziła, że to efekt "strachu dyrektorów szkół " i " polskie realia "... I znów spychanka na dyrektorów...
Tak, tak to są polskie realia. " Tu nikt za nic nie jest odpowiedzialny". Ech, Giertych wiedział co robi!
Tolerancyjnie powiem: nietolerancyjno- urzędniczo- organizacyjna spychanka to wstyd! Wstyd tym większy, że znów na tle społeczności europejskiej wypadamy jak ciemna masa, tym razem w wydaniu, jakby się mogło wydawać ludzi wykształconych i światłych!

Źródło: www.gazeta.pl

 
 

39 komentarzy Skomentuj

Sobota [ 3.05.2008, 13:10]

Ano, chcieliśmy by oscypek był nasz, polski. I jest, oscypek został zarejestrowany przez Komisję Europejską jako produkt regionalny. Podhalański produkt ma się składać przynajmniej w 60 % z sera owczego, ważyć od 600 do 800 gram, być długi od 18 do 20 cm i mieć wrzecionowaty kształt. I wreszcie być wyrabiany od maja do września, bo wtedy owce dają mleko...
Polski oscypek wygrał z oscypkiem słowackim. Miało być tak pięknie!
Ano, górale teraz prześcigają się w wymyślaniu nowych nazw dla oscypka, by móc go sprzedać, nie tylko w okresie od maja do września. Prześcigają się w udawadnianiu potencjalnym klientom, że nieoscypki to jedank oscypki. A wszystko przez to, że nieoscypki nie spełniają unijnych wymogów. Teraz nieoscypki zwane są scypkami, uscypkami, cypkami. A i jest to zabronione.
Górale złapani we własne sidła teraz boją się kontrolerów Państwowej Insepkcji Handlowej i Inspekcji Jakości Artykułów Rolno- Spożywczych, którzy sprawdzają zgodność wymogów stosowanych przy produkcji oscypków z wymogami unijnymi. A mają się czego bać, bo oscypkowym fałszerzom grożą wysokie kary, m.in. 5 tys. zł za podrabiane oscypki znajdujące się na straganie i nawet kara więzienia za produkcję nieprawdziwych oscypków na masową skalę.
Ano, i pierwszych fałszerzy złapano, w Andrychowie ( prawdziwa górska miejscowość, nie ma co) na początku kwietnia. I co się okazało? W kwietniu owce nie mogły dawać jeszcze mleka, więc i oscypki były nieprawdziwe!

Ech! Zjadłoby się prawdziwego łoscypka!
Mam szansę, bo już 3 maja....ciekawe jak tam łowieczki?!


Źródło: www.gazeta.pl

14 komentarzy Skomentuj

Piątek [18.04.2008, 22:09]

W Krakowie w dniach 24-27 kwietnia odbędzie się V Festiwal Kultura dla Tolerancji, czyli dni kultury gejowskiej i lesbijskiej. Głównym przesłaniem festiwalu jest hasło: "osoby homoseksualne są wartościową i twórczą częścią polskiego społeczeństwa".
W ramach festiwalu planowane są warsztaty, imprezy klubowe ( m.in. Galeria Pauza, Kawiarnia Spokój, Klub RE, Kawiarnia Naukowa), pokazy filmowe ( Kino pod Baranami, Teatr Nowy), spotkania tkz. Queer Cafe ( spotkania z zaproszonymi gośćmi, dyskusje).
W ramach wydarzeń specjalnych zaplanowany jest Marsz Równości, który 26 kwietnia ma wyruszyć z Placu Matejki na Rynek Główny.
Patronat nad V Krakowskim Festiwalem Kultury Gejowskiej i Lesbijskiej objęli: Ambasada Królestwa Belgii W Polsce ( patronat honorowy), Inna Strona, Krytyka polityczna, Aktivist, Obieg.
W tego typu imprezach nie może obejść się bez przeciwstawnych opinii. Tym razem wyrazem krytyki są bojkotujące imprezę plakaty pt. "Homoseksulane Barbarzyństwo w Krakowie". Plakaty podpisane są przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej. Na samej wwww.piotrskarga.pl ( również widniejącej na plakacie) nie znajdziemy póki co żadnej informacji na ten temat. Stowarzyszenie przeprowadzało już podobne kampanie.

Więcej na www.tolerancja.org.pl

24 komentarze Skomentuj

Piątek [18.04.2008, 15:17]
Wczoraj wieczorem w niemieckiej miejscowości Greene (Dolna Saksonia), w domu 69-letniego mężczyzny wybuchł pożar.
Mężczyzna spał. Życie uratował mu jego kot, który głośno miałczał, z impetem ganiał po mieszkaniu. Działania dzielnego kota doprowadziły do odbudzenia się właściciela, który wezwał na pomoc straż pożarną, która ugasiła pożar. Sam został przewieziony do szpitala.
Całe szczęście- wszystko skończyło się happy endem!
Gratulacje dla kota.
14 komentarzy Skomentuj

Piątek [18.04.2008, 15:07]

Listonosz ze Strzyżowa wpadł, bo starsza pani zgłosiła na policji zawiadomienie o tym,że otrzymała wezwanie do zapłaty za abonatemt RTV. Wcześniej książeczkę i pieniądze na zapłatę rat abonamentowych przekazywała listonoszowi.
Policja znalazła w domu listonosza "profesjonalisty" ponad 2 tys. niedoręczonych zawiadomień, listów. Przesyłek nie dostarczał od kilku lat.
Całe szczęście- z pracy go zwolniono...
Cóż, zawsze można się wymigać od roboty... I nikt tego nie zauważy. Ten kraj jest cudowny!

Źródło: www.rmf.fm
 

5 komentarzy Skomentuj

Piątek [18.04.2008, 14:54]

22 kwietnia tego roku rozpocznie się w Warszawie V Międzynarodowy Festiwal Filmowy " Żydowskie motywy". Miejscem prezentacji ma być kino Muranów. Przegląd filmów potrwa do 27 kwietnia.
Wybór stolicy Polski nie jest bez znaczenia, bowiem w Warszawie powstały pierwsze filmy w języku jidisz, a do czasu II wojny światowej stolica była zamieszkiwana przez nawiększą liczbę Żydów w Europie.
Festiwal zostanie poświęcony historii, tradycji, tożsamości narodowej Żydów. Na festiwalu  i zarazem konkursie zostaną zaprezentowane filmy dokumentalne, aniomowane, fabularne, krótkometrażowe.
Za najlepsze filmy zostaną przyznane Warszawskie Feniksy. Przewidziano również nagrody pieniężne.

Żródło: www.rmf.fm

9 komentarzy Skomentuj
« Następne Oglądasz 1–10 z 68

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt: donosy@pardon.pl | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska