Czwartek [17.04.2008, 22:30]
Anita to 18- letnia uczennica Zespołu Szkół o profilu ekonomiczno- gastronomicznym w Wałbrzychu. Dziewczyna jest w 6 miesiącu ciąży. Jej sytaucja życiowa nie jest ciekawa. Jej matka również jest w ciąży. Wiadomo, że opiekuje się małym dzieckiem.
W południe Anita przykuła się łańcuchem do kaloryfera na szkolnym korytarzu. Dlaczego? Ponieważ rada pegaogiczna szkoły podjęła decyzję o skreśleniu jej z listy uczniów. Powodem skreślenia były 293 godziny nieusprawiedliwionej nieobecności Anity w szkole. Wicedyrektor szkoły tłumaczyła, że skreślenie z listy może nastąpić już przy wymiarze 140 godzin, a ciąża Anity nie ma tu nic do rzeczy.
18-latka wróciła do domu po 5 godzinach.
Niestety nic nie wiadomo, co kierowało dziewczyną. Nikt nie mówi o jej stanie zdrowia albo o tym, co jest było powodem jej nieobecności.
Zgadzam się: powiecie niedojrzałość, lekkie podejście do życia Anity...
Ale czy w takich sytuacjach wychowawcy, opiekunowie nie powinni postarć się bardziej? Zbadać sprawę, a nie tłumaczyć, że Anita miała podobne problemy już wcześniej. No tak sprawiała problemy wcześniej... Ale dawaliśmy jej szansę...Mamy czyste sumienia.
A może ta dziewczyna potrzebowała psychicznego wsparcia, którego nie mogła otrzymać od ciężarnej matki ( zajętej swoim życiem, raczej wątpliwego autorytetu), może potrzebowała zwyczajnej pomocy finasowej ( ciąża to jednak wydatki).
Nazbyt lakoniczne wydaje mi się wtłumaczenie wicedyrektorki, że dziewczyna dostała szansę, a z niej nie skorzystała.
Więcej na http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5131110.html?skad=rss
Sobota [12.04.2008, 21:11]
Czy wyobrażacie sobie naukę w szkole bez czytania lektur? Ja nie, choć znam wielu, którzy po latach przyznają się, że paru książek nie przeczytało. Jednak i w takich przypadkach, choć ta jedna została przeczytana i zapamiętana na lata...
Tymczasem MEN zgotuje uczniom pójście na jeszcze większą łatwiznę, łatwiznę do kwadratu!
Celowo użyłam słowa ,bo nie wyobrażam sobie by dzieci od najmłodszych klas uczone, że książkę można "czytać" fragmentami, były odpowiednio zmotywowane do przeczytania jej w całości.
Niestety MEN ma już przygotowany nowy spis lektur- tym razem bez "Kubusia Puchatka", "Potopu", "Quo Vadis", "Romeo i Julii" i nowe zasady przerabiania lektur. Opierać się one mają na czytaniu fragmentów dzieł literackich wybranych przez nauczyciela. Zakładam, przy okazji, że wszyscy nauczyciele języka polskiego to profesjonaliści. Następnie wybrane fragmenty będą omawiane na lekcjach polskiego. Według autorów tego pomysłu proponowane zmiany mają ograniczyć hipokryzję panującą w szkołach, a mianowicie o udawaniu uczniów, że lektury czyta i akceptacji tego stanu rzeczy przez nauczających. Zdaniem prof. Sławomira Jacka Żurka lepiej czytać fragmenty niż utrzymywać fikcję dydaktyczną.
Jak można się domyślić, większość pedagogów sceptycznie ocenia nowe rozwiąznia, zwracając uwagę, że cwany uczeń nauczył się nieczytania niektórych lekur, to nauczy się również i nieczytania ich fragmentów. Zdaniem Kazimierza Ujazdowskiego to " porażka humanistyki i zwycięstwo złego pragmatyzmu".
Zgadzam się z tą opinią.
Taką będziemy mieli ojczyznę jakie dzieci naszych chowanie.
Czwartek [10.04.2008, 22:19]
Wiadomo już, że gaz zdrożeje, ale nie więcej niż 16 %.
URE czekało z wydaniem decyzji w sprawie taryf cenowych z powodu opóźnienia w dostarczeniu przez Gaz- System kompletnego wniosku o zmianie taryf gazowych ( ceny przesyłu). Z ustaleń Gaz- Systemu z URE wynika, że cena za przesył gazu nie będzie wyższa niż cena dotychczasowa.
Podobnie przedstawiała się sytuacja z PGNiG, które otrzymało wezwanie o uzupełnienie wniosku dotyczącego taryf. PGNiG z proponowanego 33,7% wzrostu cen obniżyło żądanie do rzędu 15-20 %.
Do tej pory URE nie było skłonne zaaprobować takiej podwyżki.
Niedawno wiceprezes URE Marek Woszczyk był skłonny zgodzić się na podwyżkę w granicach 15-20%.
PGNiG chyba ustąpiło, choć z braku decyzji URE, traciło średnio 3,5-4 mln złotych dziennie.
URE uznało natomiast, że bardziej ceny za gaz "wyregulować" nie można.
A my, cóż tej zimy zapłacimy nie 128 złotych,a 148,48zł ( to tylko gaz).
Oby nie była zroźna!
Źródło: www.gazownictwo.wnp.pl
Czwartek [10.04.2008, 7:35]
Jak PIS przerobił policyjne śmigłowce na taksówki?
Z dokumentów policji wynika, że dwaj wysocy urzędnicy państwowi upodobali sobie śmiegłowce jako najlepszy środek transportu. Jak się okazuje, że nie tylko dla siebie, ale również dla swoich małżonek. I tak rekordzistą okazał się Ludwik Dorn, który aż 15 razy użyczył sobie bezpłatnej taksówki- śmigłowca. Jego obecna żona Iza Śmieszek-Dorn również skorzystała z darmowego przelotu do Jasła w 2006r. Ba, oficjalnie leciała jako oficer BOR.
Drugim stałym klientem darmowej lini był wiceminister.
Dziennik podaje, że obaj panowie wylatali prawie 1 milion złotych.
Chyba się przesiądę...
Środa [ 9.04.2008, 23:04]
PO dąży, by rolnicy stali się normalnymi podatnikami. Odnosi się to również do systemu ubezbieczeń.
Nie jest to łatwe ze względu na trudności jakie PO napotyka w rozmowach negocjacyjnych z koalicjantem PSL. PO stawia na radyklane rozwiąznia w tej kwestii, których widocznie PSL nie popiera, bo przedstawiony przez Marka Sawickiego projekt reformy KRUSu nie doczekał nawet czytania na obradach Sejmu.
Chleboswki natomiast uważa, że rolnicy powinni odprowadzać podatek dochodowy, a także powinni płacić obowiązkowe ubezpieczenie uzależnione od wysokości dochodów.Obecnie rolnicy są zwolnieni z ubezpieczenia chorobowego, co oznacza 15 miliardową dotację ze strony państwa. PO jest za maksymalnym ograniczeniem tych wydatków. Zmiany mają zostać wprowadzone już w 2010 roku. Rząd już pracuje nad naprawą rolniczego systemu podatkowego i ubezpieczeniowego, choć i tu rodzą się problemy. Jakie? Ot, chociażby ustalenie systemu, na podstawie którego obliczane byłby koszty działalności rolniczej.
Tak czy siak, rolnicy jak reszta społeczeństwa podzielona. Na tych, którzy tylko mogą tylko z tego wyżyć i na takich co panami zwą.
A może ich wszystkich, za przykładem polityków, do roboty zagnać......
Sobota [ 5.04.2008, 20:27]
Lepper wraca?
Z powodu śmierci senatora Mazurkiewicza, odbędą się wybory uzupełniające do Senatu. O mandat może ubiegać się kilkanaście osób. Kandydatury oficjalne to : Krzysztof Rutkowski z Samoobrony, Mirosław Orzechowski z LPR. Ponadto kandydaturę rozważa Marek Jurek z PR. PIS wystawia Stanisława Zająca. Samoobronę ma reprezentować Lepper, choć nie decyzja w tej kwestii jeszcze nie jest oficjalnie potwierdzona. O kandydatach z PD i SLD nic jeszcze nie wiadomo, choć mówi się, że partie te zamierzają wystawić swoich przedstawicieli.
Wybory najprawdopodobniej odbędą się 1 albo 8 czerwca. Data ma zostać podana przez Prezydenta.
Sobota [ 5.04.2008, 20:09]
Propozycja budowy elektrownii jądrowej w Polsce już niebawem.
W dokumencie " Polityka energetyczna Polski do 2030 roku" ma znaleźć się propozycja budowy elektrowni atomowej. Według doniesień decyzja Ministerstwa Gospodarki w sprawie uwzględnienia pozyskiwania energii ze źródeł enrgii jądrowej ma zostać podjęta jeszcze w tym półroczu. Elektrownia miałaby powstać w okresie 2025-2025 i kosztować co najmniej kilka miliardów euro.
Według Zbigniewa Kamieńskiego, dyrektora Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki, Polska nadal pozyskuje energię z elektrowni, wykorzystujących przede wszystkim węgiel kamienny i brunatny ( ponad 90 %). Reaktory jądrowe budowane są już we Francji czy Finlandii. Plany ich wprowadzenia mają również m.in. Bułgaria i Słowacja.Elektrownie działają już w 13 państwach członkowskich UE. Polska nadal stoi w miejscu.
Obawę przed elektrowniami jądrowymi mamy sami my: Polacy. Aż 56% Polaków- respondentów w sondażu przeprowadzonym w styczniu tego roku przez GfK Polnia na zlecenie Rzeczpospolitej, jest przeciwna budowie reaktorów na ternie Polski.
Z wielu badań i opinii naukowców wynika, że wykorzystywanie energii atomowej nie jest w cale takie niebezpieczne, co więcej o wiele tańsze.
Podstwowym problemem jest nieuświadomienie społeczeństwa.
Kampania informacyjna? Jak przekonać Polaków do energetyki jądrowej?
Źródło:
www.bankier.pl
Środa [ 2.04.2008, 21:26]
Łatwiej będzie budować- krok 2.Obecnie, wszyscy, którzy chcą wybudować dom na gruncie rolnym muszą ją wyłączyć z produkcji rolnej. Należy uzyskać decyzję od starostwa powiatowego. Niestety w przypadku większych obiektów trzeba jeszcze zapłacić starostwu. Opłata uzależniona jest wówczas od klasy gruntu oraz wielkości powierzchni wyłączonej z produkcji.Niestety posiadacze terenów o wysokiej klasie gruntu płacą najwięcej. Opłata taka może wynosić nawet do 300 tys. złotych.
Obecnie trwają prace nad projektem zmian ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym celem ułatwienia inwestycji budowlanych. Powód: brak terenów z przeznaczeniem budowlanym. Ministerstwo Infrastruktury przewiduje, że gminy będą mogły w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego decydować, czy określone tereny można przeznaczyć na cele urabanizacyjne. W drodze uchwały podejmowana będzie zmiana z charakteru rolnego na budowlany lub inwestycyjny. W przypadku terenu przeznaczonego pod inwestycje publiczne zmiana będzie podejmowana w trybie decyzji administracyjnej ( bo szybciej). W pozostałych przypadkach decyzja będzie określana poprzez zmianę w studium. Procedury z tym związne mają być takie same w całym kraju.
Poniedziałek [31.03.2008, 20:21]
Jak donosi "Rzeczpospolita" już w kwietniu b.r. mają trafić do konsultacji społecznych propzycje ustaw budowlanych przygotowanych przez resort infrastruktury Zapowiadane uproszczenia mają dotyczyć formalności, związanych z procesem budowalnym. Przewidywane jest wycofanie pozwolenia na budowę nie tylko w przypadku domu jednorodzinego, ale także budowy obiektów użytecznści publicznej (np. szkoły), fabryki, lokalu użytkowego ( np. sklepu). Wymaganie- dla terenu, na którym przewidziane jest rozpoczęcie budowy, musi być uchwalony plan miejscowy. Inwestor będzie musiał jedynie złożyć wniosek o rejestrację wraz z projektem budowlanym i oświadczeniem o dysponowaniu nieruchomością gruntową. W drodze administarcyjnej termin na rozpatrzenie wniosku będzie wynosił 30 dni. Za każdy dzień opóźnienia ze strony urzędu przewidywana jest kara w wys. 500 zł. za każdy dzień , wypłacana inwestorowi.
Podobnie rzecz się ma z dotychczasowymi pozwoleniami na użytkowanie obiektu. W tym przypadku planowana jest rejestracja obiektu przez inwestora u inspektora nadzoru budowlanego.
Coś za coś! Ministerstwo infrastruktury bowiem przewiduje zaostrzenie wymagań, dotyczących poszczególnych etapów procesu budowy. Wymagane będzie ustalenie kierownika i inspektora nadzoru inwestorskiego dla każdej, niezależnie od rodzaju, zgłoszonej budowy.
Czwartek [27.03.2008, 13:50]
Rada Polityki Pieniężnej kolejny raz podniosła stopy procentowe, tym razem o 0,25 pkt. Członkowie Rady zdecydowali o takim kroku z uwagi na utrzymującą się inflację powyżej celu inflacyjnego , która w najbliższym czasie może utrzymywać się nadal powyżej 3,5 %. Dlatego RPP dojęła zdecydowała o podwyżce stóp procentowych.
W chwili obecnej główna stopa procentowa wynosi 5,75 %, w kwietniu wg zapowiedzi ekonomistów może wzrosnąć do 6,0 %.
W praktyce możemy spodziwać się droższych kredytów, zwłaszacza hipotecznych. Poziom stóp procentowych ma bezpośrednie przełożenie na wysokość oprocentowania kredytów. W ciągu ostatniego roku, tj. od kwietnia 2007 roku średnie oprocentowanie kredytów, udzielanych w złotówkach wzrosło z 5,24 % do aż 7,05 %.
Jeśli dojdzie do ponownych podwyżek, można się spodziewać, że wysokość oprocentowania raty kredytu będzie jeszcze wyższa.
Zatem, ostrożnie z kredytami!

Anita to 18- letnia uczennica Zespołu Szkół o profilu ekonomiczno- gastronomicznym w Wałbrzychu. Dziewczyna jest w 6 miesiącu ciąży. Jej sytaucja życiowa nie jest ciekawa. Jej matka również jest w ciąży. Wiadomo, że opiekuje się małym dzieckiem.
W południe Anita przykuła się łańcuchem do kaloryfera na szkolnym korytarzu. Dlaczego? Ponieważ rada pegaogiczna szkoły podjęła decyzję o skreśleniu jej z listy uczniów. Powodem skreślenia były 293 godziny nieusprawiedliwionej nieobecności Anity w szkole. Wicedyrektor szkoły tłumaczyła, że skreślenie z listy może nastąpić już przy wymiarze 140 godzin, a ciąża Anity nie ma tu nic do rzeczy.
18-latka wróciła do domu po 5 godzinach.
Niestety nic nie wiadomo, co kierowało dziewczyną. Nikt nie mówi o jej stanie zdrowia albo o tym, co jest było powodem jej nieobecności.
Zgadzam się: powiecie niedojrzałość, lekkie podejście do życia Anity...
Ale czy w takich sytuacjach wychowawcy, opiekunowie nie powinni postarć się bardziej? Zbadać sprawę, a nie tłumaczyć, że Anita miała podobne problemy już wcześniej. No tak sprawiała problemy wcześniej... Ale dawaliśmy jej szansę...Mamy czyste sumienia.
A może ta dziewczyna potrzebowała psychicznego wsparcia, którego nie mogła otrzymać od ciężarnej matki ( zajętej swoim życiem, raczej wątpliwego autorytetu), może potrzebowała zwyczajnej pomocy finasowej ( ciąża to jednak wydatki).
Nazbyt lakoniczne wydaje mi się wtłumaczenie wicedyrektorki, że dziewczyna dostała szansę, a z niej nie skorzystała.
Więcej na http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5131110.html?skad=rss